Szkolna Gazeta Internetowa Liceum Ogolnoksztalcacego im. Mikolaja Kopernika w Tarnobrzegu

Jej głos zna każdy z nas   

Dodano 2021-02-21, w dziale inne

Nawet jeżeli ktoś nie słyszał o Joannie Wizmur (w co bardzo wątpię), to na pewno oglądał jakiś film, którego dubbing wyreżyserowała, bo jest ona autorką polskich wersji dźwiękowych większości filmów animowanych wprowadzanych na polskie ekrany w latach 90. Wizmur była aktorką teatralną (sporadycznie występowała w filmach), ale od początku bardzo chętnie dubbingowała filmy, by ostatecznie zająć się reżyserią dubbingu. To ostatnie zajęcie przyniosło jej prawdziwą rozpoznawalność.

/pliki/zdjecia/wiz1.jpgJoanna urodziła się 17 czerwca 1957 roku w Sopocie. Ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną imienia Ludwika Solskiego w Krakowie. Po dyplomie zadebiutowała w roku 1981 w Teatrze Dramatycznym w Białymstoku. Po kilku latach przeniosła się do Warszawy, gdzie dostała angaż w Teatrze Dramatycznym, a potem także w Teatrze Syrena. Można ją było też zobaczyć na ekranach kin choćby w takich filmach jak: „Adam i Ewa”, „Białe małżeństwo”, „Kocham kino”, czy „Wielkie oczy”. Zagrała też w popularnym wówczas serialu „Pensjonat pod Różą” (rola kucharki Balbiny). Pod koniec lat 90. zrezygnowała z pracy w teatrze i zajęła się reżyserią dubbingu, stając się z czasem czołową specjalistką w tej dziedzinie w Polsce.

Jedną z jej pierwszych ról dubbingowych był Hyzio z serialu „Kacze opowieści” (1991). Jej pierwszą większą rolą była natomiast świnka Babe z filmu „Babe-świnka z klasą”. Grała też kilka postaci w pamiętnej kreskówce „Johny Bravo”. Możecie ją także kojarzyć z kreskówką „Laboratorium Dextera”, gdzie zagrała postać tytułowego bohatera, czy z „Jetsonami”, gdzie dubbingowała postać Elroya. Dubbingowała również postać Terk w „Tarzanie” Disneya. W jednym z nielicznych wywiadów, które udzieliła, wypowiedziała się na temat tych swoich ról w ten sposób: „Zaczynałam od Siostrzeńców Kaczora Donalda, gdzie grałam jednego z nich. Później, dzięki Misi Aleksandrowicz (której jestem bardzo wdzięczna), dostałam rolę świnki „Babe” w filmie „Babe – świnka z klasą” i „Babe – świnka w mieście”. Tę rolę pokochałam. To jest wspaniały film. Jak w nim grałam to często ryczałam i nie mogłam grać. Moją drugą niewątpliwie ukochaną rolą jest rola Terk w „Tarzanie”. Terk to jestem cała ja. […] Lubię też Dextera, któremu użyczyłam głosu. Podoba mi się taki rodzaj opowiadania o dzieciństwie. Lubię i Bobby’ego ze „świata Bobby’ego”, w którym jest podobny sposób opowiadania. Ja jestem osobą charakterystyczną, co słychać i w moim głosie,. Na pewno nigdy nie zagram królewny, zresztą Bogu dzięki, bo królewny są po prostu nudne. Natomiast wszystkie grube stworzonka (takie charakterystyczne) gram najchętniej”.

/pliki/zdjecia/wiz2.jpgBardzo często zdarzało się jej reżyserować i podkładać głoś w jednym filmie lub serialu. Tak było na przykład z „Tarzanem”, „Babe-świnka w mieście” i w kilku innych. Za jej reżyserski debiut uznaje się serial komediowy „Głupi i głupszy”. W 2007 roku przestała dubbingować i od tej pory zajęła się wyłącznie reżyserią. Spod jej „skrzydeł” wyszły wówczas takie perełki dubbingu jak „Shrek”, „Herkules”, „Timon i Pumba”, „Mulan”, „Toy story”, „Król lew”, „Mój brat niedźwiedź”,” „Gdzie jest Nemo”, „Bambi”, „Rybki z ferajny”, „Rogate ranczo”, czy bardzo popularny w Polsce film opowiadający o przygodach dwóch niezwykłych galów: „Asterix misja Kleopatra” (film ten za granicą nie zrobił furory, ale w Polsce zyskał status kultowego, do czego z pewnością przyczynił się fantastyczny dubbing, talent reżyserski Joanny Wizmur oraz przekłady scenariuszy Bartosza Wierzbięcia).

Swoja drogą był to zdaniem wielu najlepszy duet w polskim dubbingu. Najczęściej pracowali razem, dzięki czemu „ich filmy” mają wyjątkowy charakter. Pani Joanna miała nowatorskie podejście to dubbingu. Była bardzo elastyczna i pozwalała swoim aktorom na wiele zmian. W jednym z wywiadów powiedziała: ”Ja niewątpliwie daję wolną rękę aktorom. Wie pan, jeżeli ja mam naprawdę dobrych aktorów, to jak mam nie dawać im wolnej ręki?” Potrafiła również obce naszej kulturze żarty przełożyć tak, że stawały się one dla polskich widzów zrozumiałe i zapadały im na długo w pamięć. Twierdziła, że film animowany ze swojej natury wprowadza już pewną sztuczność kreską rysownika, dlatego podkładany pod taką narysowaną postać głos nie powinien wprowadzać dodatkowej sztuczności. Łamiąc podręcznikowe kanony nakłaniała więc aktorów do celowego zapominania poprawnej dykcji i wypowiadania się powszechnie używanym językiem, tak, by te ich wypowiedzi brzmiały możliwie jak najbardziej naturalnie.

/pliki/zdjecia/wiz3.jpgWizmur zdaniem aktorów, z którymi pracowała, zarażała swoim optymizmem oraz pogodą ducha, zadziwiała bezceremonialnością, ale potrafiła także doprowadzić do szału i wzruszyć do łez. Podobno sporo też przeklinała podczas reżyserowania dubbingu, co w zestawieniu z bajkowymi postaciami i klimatami filmów, wydawało się im niezwykle komiczne. Maciej Stuhr wspomina to tak: „Praca z nią była niepowtarzalna. To ona mnie nauczyła właściwie wszystkiego o dubbingu, co umiem do dziś, a robiła to w sposób nieszablonowy, gdyż z 80% słów, których używała, było kompletnie niecenzuralnych, co w połączeniu z tymi słodkimi postaciami, które dubbingowałem dawało wstrząsające rezultaty”. Inni polscy aktorzy nie mniej ciepło wspominają współpracę z Joanną Wizmur, która z natury była osoba bardzo skromną. Często mawiała: „Jeśli film jest zabawny, śmieszny i ma dobrze napisane dialogi, a do tego grają w nim dobrzy aktorzy no to…, nie umniejszając swojej roli, ta praca jest po prostu frajdą”.

Joanna Wizmur miała wiele planów i mnóstwo kolejnych projektów do zrealizowania, ale los jej na to nie pozwolił. Zmarła 22 lutego 2008 roku w wieku 50 lat (za późno zdiagnozowany nowotwór). Jutro przypada więc 13. rocznica jej śmierci. Pamięci tej niezwykle utalentowanej pani reżyser poświęcono film w polskojęzycznej wersji „Kung Fu Panda”, bo to właśnie ona miała go wyreżyserować (zdążyła jedynie wybrać obsadę). Była utalentowanym, kolorowym i niezwykle nietuzinkowym człowiekiem. Zachowajmy ją w naszej pamięci!

Grafika:

Oceń tekst
  • Średnia ocen 5.8
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
Średnia ocena: 5.8 /22 wszystkich

Komentarze [4]

~Anna
2021-03-02 20:47

Twoje artykuły są bardzo ciekawe.

~Anna
2021-02-23 13:55

Bardzo ciekawie piszesz.

~Ewelina
2021-02-21 22:08

Ciekawych rzeczy może się człowiek dowiedzieć czytając Twoje artykuły.

~ikith
2021-02-21 18:49

To miłe, że pojawia się artykuł poświęcony polskiej szkole dubbingu, która niejednemu z nas ukształtowała dzieciństwo. Zainteresowanym tą gałęzią aktorstwa polecam kanał na YouTubie “Widzę Głosy”, który do niedawna prezentował m.in. wywiady z krajową czołówką. Niektórych znanych nazwisk zabrakło, ale i tak projekt ten jest godny wzmianki. Znalazł się błąd w artykule: Bartosz Wierzbięta odpowiada za przekład dialogów, nie scenariusz.

  • 1

Dodaj komentarz

Możesz używać składni Textile Lite

Aby wysłać formularz, kliknij na słonia (zabezpieczenie przeciw botom)

Polecane artykuły

Niebo Niebo Bergi2014-09-25
Tekst o niczym Tekst o niczym Jorg2009-04-21

Najaktywniejsi dziennikarze

Kira 38kira
Luna 24luna
Animub 11animub
Yason 10yason

Wspierają nas:


Ian Boon Talk Easy
TFS Leonardo
OSK Dobra Szkoła

Ilość osób aktualnie czytających Lessera

Znalazłeś błąd? - poinformuj nas o tym!
Copyright © Webmastering LO Tarnobrzeg 2018
Do góry